for all  haters

for all  haters

clever&pretty :D

clever&pretty :D

Coś zwyczajnego

To była jedna z tych niewielu chwil kiedy siedzisz obok Niego, wiatr rozwiewa Ci włosy w w głośnikach rozbrzmiewa Twoja ulubiona piosenka. Okazuje się, że On tez ją lubi. I bez względu na to jak szalone było dotychczasowe życie czujesz, ze to niezapomniana chwila i , że nic na świecie Ci jej nie zabierze…

Gwiazdy nie muszą już spadać, czterolistne koniczynki mogą zwiędnąć, konie zachować swoje podkowy, a porcelanowe słonie opuścić trąby. Mam już swoje szczęście

Give a girl the right shoes, and she can conquer the world.
Marilyn Monroe (via cachetreasure)
Urodzeni do imprezowania, zmuszeni do nauki -.-
bestlovequotes:

The hard thing to do is to make a person you love fall for you | FOLLOW BEST LOVE QUOTES ON TUMBLR  FOR MORE LOVE QUOTES

Wystarczy tylko spojrzeć na Niego, gdy idzie w moim kierunku. Szczery uśmiech od ucha do ucha, błysk w oku i ten zapach. Stworzony specjalnie po to, bym mogła się nim napawać. Jego silne ramiona i czuły pocałunek - tego mi było trzeba.

Ah, to oficjalne. Powinnam wysłać zawiadomienia o zmianie adresu, bo przeprowadzam się do bajki:)
Poskromienie Harpagana

Zeruje Desperadosa, zapalam świeczki i przeglądam fotki zrobione swoim telefonem. Śmieje się szalenie bo patrzę na te wszystkie zdjęcia które mu zrobiłam i nie wierze, że udało mi się ‘złamać’ jednego z największych miejscowych babiarzy. Dla którego każda laska była ‘zaliczona- odstawiona”

Miesiąc- tyle dokałdnie zajął mi mój chytry plan. Początek był bardzo łatwy , kręciło sie wtedy wokół mnie kilku konkurentów wiec mój wolny czas który mogłam podarować był dla Niego luksusem .A mi samej bycie oschłą przychodziło tak naturalnie.

Pierwsze spotkanie dupy nie urwało, wiadomo ‘bajery-desery’miał w sobie coś z diabła ale przy pożegnaniu zero emocji. Początkowo myślałam, że nie wpadłam mu w oko. A tu prosze taki sztos! Mija kilka dni a tu telefon z zapytaniem o kolejne spotkanie…

Zoo, kajaki, spacery… i najlepsza randka w życiu. Wiadomo najłatwiej jest zaprosić laske do knajpy na rynku , ale trochę pomyślunku wymaga by wymyśleć cos niebanalnego. Trzeba przyznać pomysłowy to On był !

Kolejne spotkania, zaczynam się pomału łamać, zdarzało mi się nawet pomyśleć o Nim w ciągu dnia. Między nami iskrzyło niemiłosiernie, ale ja w dalszym ciągu trzymałam go na dystans…zresztą On sam czaił się jak wąż w pomidorach by wykonać kolejny ruch. 

Mija kolejny tydzień robi się niezły kocioł, miał oczy spaniela -ostro pogrywał trzeba przyznać. Ale sorry Gregory jeszcze trochę musiałam Go potrzymać w niepewności. Tanio w końcu skóry nie sprzedam! Zresztą od lat wiadomo ‘easy come, easy gone’ i w myśl tej zasady postanowiłam być jeszcze trochę wredniejsza. Dzień bez kontaktu? Why not!

Kolejne dni, esemeski, telefony, rozmowy. Kolejne spotkanie myśle sobie ‘trzeba użyć ostrej amunicji’ więc przychodzę odjebana jak salowa na dzień pielęgniarek .Czerwone usta, porno-okularki, pachnąca słotkowatością. Prawdę mówiąc nieźle go zamurowało, jak szliśmy razem wdzięczył się jak świnia na wielkanoc z dumy. Fakt faktem On zawsze też ubrany był ni chudo. Pasowaliśmy do siebie. Kolejne spotkanie zaliczone do TOP RANDEK. 

Ostatnie 3 dni wolności…i co tu dużo pisać ‘po chłopie’ . Stało się, jesteśmy razem. Dziwnie się czuję, chyba sama zaczęłam po raz pierwszy w życiu doceniać to na co sama sobie zapracowałam. Czy boję się, że coś przeskrobie? chyba nie w końcu od samego początku mówiłam mu ” rób co uważasz ,uważaj co robisz” i myślę, że On doskonale wie, że jeżeli odstawi jakiś numer to pożegnam Go gromkimi ‘Spierdalaj!”

Zaczęłam szanować siebie, swoje uczucia i swój czas! On doskonale o tym wie i uważa, że trafiłam mu się jak szóstka w totka hehe :) 

Co będzie dalej? Oby HAPPY END , ponoć jak zakocha się taki łobuz to na dobre - przekonamy się!